
Dziś włożę kij w mrowisko. Intencjonalnie. Po to, aby pokazać, że świat nie jest czarno-biały. Poszerzyć perspektywę. W jednym z komentarzy przeczytałam: “to zabójstwo. Nazwijmy rzeczy po

Samobójstwo rozszerzone– sytuacja, w której sprawca najpierw zabija inną osobę lub kilka osób, a następnie sam odbiera sobie życie. Filicydujące samobójstwo– podkategoria samobójstwa rozszerzonego, w którym ofiarą jest dziecko.

Tragedia w Poznaniu. Dowiaduje się od męża. Mówili w wiadomościach. Pierwsza myśl (którą zresztą wypowiadam na głos): wcale mnie to nie dziwi. Druga myśl (której już nie wypowiadam):

Tydzień temu zakończyłam kurs Mindful Self-Compassion. Przez ostatnich 9 tygodni, co czwartek, spotykałyśmy się w kobiecym gronie, aby poddawać refleksji to, czego doświadczamy, aby budować troskę o siebie i wspólnie

9 października, 4 lata temu, o 3:30- przyszedłeś na świat i zmieniłeś wszystko. Moją wizję, mój plan i mnie. Choć tak naprawdę to już wcześniej. W ciemnym pokoju, na ekranie

Dużo ostatnio myślę o poczuciu wspólnotowości. Skłania mnie do tego wiele rozmów, które prowadzę. Rozmów, w których jak echo odbija się stwierdzenie, że dobrze wiedzieć o tym, że ktoś jest.

To wspaniałe uczucie, kiedy robi się coś, co wypływa z serca. Coś, co do czego ma się przekonanie, że jest słuszne, wartościowe, ważne. Jestem niespokojnym duchem. Chciałabym mieć wszystko, wszędzie

XVIII wiek. Francja. Głęboki kryzys społeczno- ekonomiczny. Wielka Rewolucja. Przemówienia Robespierre’a. Na sztandarach hasła: wolność – równość – braterstwo. Upadek monarchii absolutnej, zniesienie przywilejów stanowych, idea praw człowieka i obywatela.

Gdybanie to nasz sport narodowy. Jak śpiewał Kazik Staszewski “gdyby” to najczęstsze słowo polskie. I nic dziwnego. Cóż innego nam pozostaje? Cóż, prócz spekulacji, w których coś mogłoby pójść inaczej?

Nadeszły w końcu upragnione wakacje. Każdy z nas ma zapewne inny pomysł na spędzenie tego czasu, a być może nie ma go wcale. Niektórzy skrupulatnie planują, u innych wygrywa spontaniczność.

Będąc rodzicem dziecka z niepełnosprawnością bardzo łatwo jest patrzeć na własne życie przez pryzmat deficytu. Na pierwszy rzut oka widać

To jedno z najczęściej zadawanych mi pytań. Coś, co budzi duże emocje wśród znanych mi mam. Nie inaczej było w

A co, jeśli nigdy się nie usamodzielni? A co, jeśli jego stan się pogorszy? A co, jeśli pewnego dnia przestanę