
Zastanawiam się ostatnio nad tym, jak wyjść naprzeciw rodzicom dzieci z niepełnosprawnościami. Czego oczekują, jakie mają potrzeby, jakie odczuwają braki, za czym tęsknią. Czy są to sprawy właściwe każdemu człowiekowi?

Dlaczego latarnia? Lubię metafory, kwieciste opisy, przymiotniki pomagające nam wyobrazić sobie to, co mają przedstawiać. Dzięki słowom rozumiemy świat i siebie nawzajem, komunikujemy się i rozwijamy wyobraźnię. Są wszędzie wokół

Wielokrotnie rozmawiając z różnymi mamami, słyszę historie o tym, jak wygląda ich codzienność. Opowiadają o tym, co się u nich dzieje, jakie mają trudności, co aktualnie je martwi, co jest

Tak łatwo o tym zapomnieć w gąszczu codziennych spraw. Tak łatwo zepchnąć siebie na dalszy plan. Chcemy wszystkiego dla wszystkich. Chcemy, by innym żyło się lepiej, by mieli zapewnione wszystko,

Kiedy byłam w szkole, na sprawdzianach, zdecydowanie wolałam pytania zamknięte. Zawsze coś tam zaświtało, albo zadecydował zwykły traf, jakaś wewnętrzna intuicja, która podpowiadała, co należy zaznaczyć. Czasem dobrze, czasem źle.

Sprzątanie, pranie, gotowanie, robienie zakupów, załatwianie spraw urzędowych, codzienna logistyka- wszystko to niewidzialna praca, którą podejmujemy każdego dnia. Kiedy na pokładzie mamy dziecko z niepełnosprawnością, dochodzą do tego jeszcze inne

Wypalenie rodzicielskie. Nie pamiętam, kiedy po raz pierwszy zetknęłam się z tym terminem, ale pamiętam, co wtedy pomyślałam- “oo, ktoś to nazwał!”. Słowa od zawsze miały dla mnie duże znaczenie.

Sezon chorobowy w pełni. Nikt z nas nie lubi być chorym. Wydaje się, że gorsze samopoczucie nie omija nikogo. W tym roku wyjątkowo często słyszy się o różnych przypadłościach. A

Cisza tu ostatnio. Jakoś tak długo zabierałam się za ten post. Sama sobie wkręciłam, że musi być jakiś szczególny, niezwykły, otwierający. Mamy przecież nowy rok, nowe szanse, nowe rozdanie. Okres,

Nie chcę spuszczać Cię z oczu. Czuję się najlepiej, kiedy jesteś obok. Chcę być przy Tobie. Blisko. Mieć poczucie związku.

To jedna z rzeczy, która często zmienia się po diagnozie dziecka– dom przestaje być bezpiecznym miejscem. Nie można się w

Jak często czujecie niepewność? W ilu sytuacjach odpowiadacie “nie wiem”? Albo przynajmniej tak myślicie? Czy towarzyszą Wam wątpliwości? Czy podejmujecie