Macierzyństwo, które nie śpi

Różne historie. I dzieci w różnym wieku. Jedna nie-mama, a siostra. Co je łączy?

 

Niepełnosprawność ich bliskich i wszystko to, co ze sobą niesie. Tryb czuwania, doglądania, sprawdzania, kontrolowania. Wieczny standby nie pozwalający całkowicie się odciąć, wyłączyć, odpocząć. Głos z tyłu głowy mówiący o tym, że trzeba być w wiecznej gotowości. Przewidywać, co będzie. Zaopiekować przyszłość. Znaleźć rozwiązania i niezwłocznie wcielić je w życie. 

 

Mieć nadzieję na najlepsze, ale być przygotowanym na najgorsze. Pogodzić się z tym, czego zmienić nie można. Zaakceptować rzeczywistość taką, jaka jest. 

 

“Ciągle zerkam kątem oka” to zbiór tekstów, które powstały podczas warsztatów pisarskich w ramach projektu „Własne Pokoje”. To opowieść o macierzyństwie, które nie śpi. O życiu z dziećmi, które choć będą starsze, to w pewnym sensie nadal dziećmi pozostaną. To historie, wobec których nie można przejść obojętnie. Ubrane w formy, które- jak pisze we wstępie Dorota Borodaj, prowadząca warsztaty: “pozwalały zacząć od <<ja>>- perspektywy, którą rzadko słyszymy w narracjach Osób Opiekujących Się swoimi bliskimi”.

 

Podkreślały to również same autorki na spotkaniu wokół publikacji. Każda z nich mówiła o tym, że udział w projekcie pozwolił jej przekierować uwagę, która zawsze skupiona była na zewnątrz, na własny odbiór tego, co przeżywa. Że zmiana perspektywy umożliwiła pełniejszy wgląd. Dostęp, do wszystkiego, co w środku. 

 

Warsztaty te nie tylko stworzyły do tego sposobność, ale także dały prawo do wejścia tam. Prawo do myślenia o sobie, o którym jako mamy często zapominamy, i którego często pozbawia nas świat. Jak napisała jedna z uczestniczek: “Takie formy wsparcia powinny być normą, a niestety są jak perły – rzadko występujące w przyrodzie”.

 

Choć każda z opowiedzianych historii była  zupełnie różna, większość opiekunów przejrzy się w nich jak w lustrze. Bo to przede wszystkim opowieści o emocjach, a te są bardziej uniwersalne niż doświadczenia, które je wywołują. 

 

Obserwuję to na co dzień w pracy z rodzicami. Widzę jak różne sytuacje często prowadzą ich w te same miejsca. W miejsca, w których zderzają się z niepewnością, lękiem, zmęczeniem, przygniatającą odpowiedzialnością, myślami, do których ciężko się przyznać, nawet przed samym sobą. 

 

Ale także w miejsca, gdzie uczą się budować swoje życie od nowa, kawałek po kawałku, gdzie widzą i czują więcej niż kiedykolwiek, gdzie kształtują umiejętności i rozwijają siłę, o której istnieniu nie mieli dotąd pojęcia, gdzie króluje miłość- czysta, szczera i bezwarunkowa.

 

W publikacji znajdziemy poruszające świadectwa codzienności, która dla wielu z nas jest chlebem powszednim, a dla świata zewnętrznego- czymś niezrozumiałym, egzotycznym, osobliwym i zaskakującym. Opowieści te stanowią dowód na to, że nie jesteśmy same/i. Że nasze trudności, rozterki i małe radości są częścią większej opowieści. Opowieści o sile, determinacji, ale też o prawie do słabości i zmęczenia. 

 

Żeby móc opowiadać, potrzeba jednak kogoś, kto słucha. Przestrzeni, w której czulibyśmy się pewnie i bezpiecznie. Przestrzeni bez ocen, bez porównywania, bez krytyki. Takiej, za którą się tęskni, do której chce się wracać.

 

I właśnie taką przestrzeń tworzę teraz dla Was. Po to, abyście także mogli kreować własne opowieści i dzielić się nimi z innymi (lub milczeć, jeśli wolicie). Byście czuli się wysłuchani. Ważni. Potrzebni. Zrozumieni. 

 

Zostały ostatnie miejsca w grupie porannej i wieczornej. Zapisy zamykam w tym tygodniu. Jeśli czujesz, że to moment na Twoją opowieść- wypełnij formularz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij ten post:
Facebook
WhatsApp

Zapisz się na darmowy newsletter

Zobacz również